2 sierpnia 2013

Istoty z koszmarów: (nie)lśniące Wampiry

 
  
Jak pewnie zauważyliście, w obecnie wydawanych powieściach dla młodzieży aż roi się od mrocznych istot. Największą rolę wśród nich pełnią oczywiście wampiry.  
Dzisiaj przedstawię pokrótce  ich genezę i skupię się na cechach i ciekawostkach.
 
 
Kto ty jesteś? Wampir krwawy!
.Dużo mówi się o korzeniach słowiańskich, gdzie w dziecię nocy zmieniały się osoby niepochowane należycie. Nawiedzały one rodzinę z którą łączyła je wieź i żal o niewykonany pochówek. Legndy przenosiły się wraz z ludźmi na cały świat.
Gdy obecnie myślimy o wampirze, to prawdopodobnie do głowy przychodzi nam jedna, konkretna postać- Drakula (Dracula).  Hrabia istniał naprawdę, chociaż nie był opisywanym w powieści Brama Stokera krwiopijcą. Naprawdę nazywał się Vlad Tepes. Jako książę Wołoszczyzny zasłynął ze swojego okrucieństwa. Był to człowiek o wielu imionach.  Dracula, czyli Syn Diabła (lub po prostu Diabeł), jako że jego ojciec faktycznie nosił taki przydomek. Palownik, ze względu na ulubiony sposób zadawania śmierci, nabijanie na pal.
 
 
 
Oto kilka legend, świadczących o jego upodobaniach:
- Jedna z nich opowiada o kochance księcia. Pewnego razu, gdy książę był w nienajlepszym humorze, kobieta odważyła się zełgać mu, że jest ciężarna. Vlad rozkazał ją przesłuchać, a gdy kłamstwo wyszło na jaw, wziął nóż i rozciął jej brzuch aż do piersi i zostawił wijącą się w agonii.

- Do Vlada z posłaniem przybyło dwóch ambasadorów od sułtana. Nie zdjęli jednak okrycia głowy. Rozłoszczony Książę nakazał natychmiast, ich pochwycić  i z satysfakcją przyglądał się, jak wielkimi gwoździami przybijano Turkom turbany do czaszek.
- Vlad rozkazał wbić na pal 30 tysięcy transylwańskich kupców i szlachty. Ponieważ chciał odczuć jeszcze większą przyjemność ze swego okrucieństwa, postanowił urządzić ucztę wśród nabitych na pale ciał. Podczas jedzenia, Tepes zauważył, że jeden z jego bojarów zatykał nos, próbując pozbyć się nieprzyjemnego zapachu zakrzepłej krwi i wnętrzności. Wówczas miłościwy Dracula postanowił ulżyć słudze i kazał nabić go na wyższy niż inne pal, tak by nie dręczył go już fetor.

-  Aby uchronić się przed Turkami, książę nakazał nabić na pal mieszkańców okolicznych wiosek. Gdy najeźdźcy wkroczyli na jego ziemie, powitał ich las, ale nie drzew lecz trupów. Widok był tak przerażający, że wojsko zamarło ze strachu, a dowódca kazał się wycofać mówiąc „Skoro coś takiego robi  swoim ludziom, to co zrobi z nami?!” Inna wersja (przedstawiana przez historyków, jako prawda) podaje, że „Las pali”, szeroki na kilometr i długi na trzy, zdobiły ciała jeńców z wojsk sułtańskich.
Jaki znak twój? Kły niesławy!
Jak dołączyć do klubu? Tu akurat szału nie ma. Można paść ofiarą klątwy, pogryzienia przez krwiopijcę lub być jego potomkiem
Wampiry według ogólnie panujących poglądów, ciężko jest odróżnić od zwykłego śmiertelnika. Mają bladą cerę, zimne ciało i kły. Poza tym nie specjalnie od nas odbiegają.
Pochwalić mogą się natomiast mocami: możliwością lotu, hipnozy, wyostrzonymi zmysłami, umiejętnością przemiany w nietoperze lub mgłę, kontrolą nocnych istot, nadludzką siłą i szybkością. Nie można zapomnieć także o byciu niemal nieśmiertelnym.
 
Czyli mój sąsiad jest na 100% wampirem, jak go zaciukać?
Mimo swej potęgi, Dziecięta Nocy posiadają kilka słabości. Najsłynniejszą jest chyba wrażliwość na czosnek oraz światło dzienne, które od tak spali gacka. Wypracowano też kilka bardziej bezpośrednich metod walki z nosferatu. Spalenie ciała, przebicie serca osikowym kołkiem, odcięcie głowy szpadlem do kopania grobów (inaczej się nie liczy). Można też potencjalnego kandydata do nagrody Edwarda, pochować głową do dołu, lub twarzą skierowaną w stronę przeciwną do wyjścia z krypty. Jeżeli nie będzie widział drzwi to nie zwieje. Wampiry są również wrażliwe na srebro, rekwizyty kościelne, wodę święconą a nawet zwykłą wodę, pod warunkiem, że płynie np. rzeka.

Każdy kraj ma również swoje specyficzne metody walki
 z tymi koleżkami:
Bułgaria-  otaczano grób różami, wzywano  czarownika, który rozkazywał  duszy wampira wlecieć do butelki, którą następnie wrzucić do ogniska.
Niemcy -  rozsypywano nasiona maku na grobie.
Rumunia -  wycinano serce, palono, prochy mieszano z wodą i wypijano, aby pozbyć się okrutnika i jego klątwy.
Macedonia -  dobrze było wylać gorący olej na jego ciało i uwaga…przebić pępek  
 
Serbia -  odcinano wampirowi palce u nóg i przebijano szyję.
Polska +kraje o korzeniach słowiańskich – Wampira trzeba spalić. Wtedy jego ciało eksploduje, uwalniając wiele drobnych istot, takich jak robaki, szczury. Trzeba je zabić, bo jeżeli któreś ucieknie, to zabierze ze sobą "duszę” nieszczęśnika.
Ciekawostka: Wampir nie może wejść do domu bez naszego zaproszenia. Czyli jak zwykle, na hacjendzie najbezpieczniej.
 
 
W  Rumunii rodzina Toma Petre uznała, że zmarły krewny przychodzi do nich w nocy i wysysa z nich siłę życiową. Rozkopali jego grób, wycięli serce, spalili na rozdrożu, a prochy wymieszane z wodą wypili, by się uleczyć. Zostali oskarżeni o dewastację miejsca pochówku i postawieni przed sądem.
Nie znalazłem niestety wersji polskiej ani angielskiej, ale dacie radę
video


I coś jeszcze:
Jeżeli przeczytamy Dracula wspak, wyjdzie nam Alucard. Tak nazywa się jeden z najsłynniejszych wampirów w japonskich animacjach. Ja osobiście delektowałem się jego specyficznym stylem i poczynaniami. Nawet, jeżeli nie jesteście fanami Anime, to zachęcam to oglądnięcia tej produkcji. Wampir, który tłucze nazistów-zmobie musi być fajny
 
Hellsing Ultimate  lub po prostu Hellsing OVA (odcinków)
 


 
A jakie jest Wasze doświadczenie  z wampirami ?
Ja najbardziej nie znoszę ich krewnych, komarów. Można nawet powiedzieć, że w stosunku do nich jestem łowcą wampirów






i na koniec...
 

10 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy post. Nie lubię słońca, jestem blada, mam chłodne ciało i 'kły' ale lubię czosnek.. Czy to może oznaczać, że jestem półwampirem ? xdd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak na logikę, to nie wiem, czy wamp może mieć dzieci, ze względów biologicznych, ale spoko xD

      Taki człowieko-wampir nazywa się DHAMPIR.

      Usuń
  2. Fajnie wszystkie ciekawostki się ze sobą przeplatają. I zabawnie się do tego ustosunkowałeś na końcu notki. : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki- z zasady lubię zwierzęta, ale komary morduję masowo. Potem muszzę czyścić ściany z własnej krwii xD

      Usuń
  3. To o Alucardzie już wiedziałam, aczkolwiek nie bez powodu autor tak nazwał tego bohatera - Alucard był przecież [SPOJLER, jakby ktoś nie oglądał, chociaż i tak 90% ludzi to przeczyta...] Władem Palownikiem, który w momencie swojej śmierci stał się pierwszym wampirem C:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. NO SPOILERS, PLEASE!

      Tak na serio, to jego postać przypadła mi do gustu, ponieważ uwielbiam bohaterów, którzy wchodzą razem z drzwiami,a on robi to jak nikt inny ;)

      Usuń
  4. Tak, otwórz okno i już lecą wampiry.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nawet ciekawie napisane,filmiki też całkiem spoko.
    Aczkolwiek legendy o "Palowniku" znałam;D.

    Like poleciał.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wymieszać prochy zmarłego z wodą i to wypić... Już na samą myśl robi mi się niedobrze o.0
    Przypomniała mi się fajna gra komputerowa: Nosferatu: Gniew Malachiego.
    Polega na tym, że chodzisz po zamku z krucyfiksem i wodą święconą, straszysz nimi duchy, dzikie psy i potwory i musisz zabijać wampiry (na końcu trzeba zabić tego najważniejszego).
    Oglądałam na YT "Zagrajmy w..." czyli let's play tej gry i powiem szczerze, bardzo wciągająca ;) W ogóle gry horrory są bardzo fajne.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kurczę, jestem pod wrażeniem tego posta- jest naprawdę świetnie napisany. Wszystko ciekawostki na serio są ciekawe, nie zieje nudą. Widać, że włożyłeś w to mnóstwo pracy. Żartobliwa forma jest tu jak najbardziej na miejscu.

    Co do wampirów, niedawno przeżywałam fascynację tymi istotami. Książki, filmy, wszystko co z nimi związane. Zaczęłam się też z nimi utożsamiać. Posiadanie bladej skóry to już jakiś początek, czyż nie? ;D

    Na Twojego bloga weszłam przez przypadek, ale na pewno jeszcze tutaj zajrzę ;)

    www.just-after-sunset.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń